media

Alkohol w ciąży: skala niewiedzy jest uderzająca

Wywiad z Iwoną Palicką, specjalistą psychologii klinicznej z Fundacji Fastryga — o konsekwencjach prenatalnej ekspozycji na alkohol i mitach dotyczących picia w ciąży.

O tym, jakie zagrożenia niesie alkohol w ciąży i czym jest FAS, opowiada specjalista psychologii klinicznej Iwona Palicka z poznańskiej filii Fundacji Fastryga.


Co grozi dzieciom kobiet, które sięgają po alkohol będąc w ciąży?

Iwona Palicka: Dzieci po prenatalnej ekspozycji na alkohol są często diagnozowane jako nadpobudliwe, autystyczne bądź nieharmonijnie rozwijające się. Małe dzieci z FAS są pobudzone, mają trudności z jedzeniem, są nadwrażliwe na bodźce, mają zbyt duże lub małe napięcie mięśniowe — cierpią na hipertonię lub hipotonię. W okresie szkolnym doświadczają wielu trudności w nauce oraz problemów w grupie rówieśniczej, często doświadczają wykluczenia. W wieku dorosłym osoby te mają trudności ze znalezieniem i utrzymaniem pracy, popadają w konflikty z prawem, mają skłonność do uzależnień, najczęściej od alkoholu.

A czym właściwie jest FAS?

Iwona Palicka: FAS, czyli Fetal Alcohol Syndrome — płodowy zespół alkoholowy, jest częścią FASD (Fetal Alcohol Spectrum Disorders — spektrum poalkoholowych wrodzonych zaburzeń rozwojowych). Obok zespołu Aspergera, ADHD czy autyzmu należą do tak zwanych ukrytych niepełnosprawności, w których dominującym problemem są zaburzenia myślenia i zachowania. FAS to nie tylko charakterystyczne cechy dysmorfii twarzy i zaburzenia rozwoju organów wewnętrznych, ale przede wszystkim zmiany strukturalne i neurochemiczne mózgu.

Czy w Polsce stanowi to duży problem?

Iwona Palicka: Według oficjalnych danych na FAS w Polsce cierpi troje na tysiąc urodzonych dzieci, co oznacza, że rocznie rodzi się około 9 tysięcy dzieci z płodowym zespołem alkoholowym. Badania Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych wskazują, że rozpowszechnienie picia alkoholu w ciąży określa się w Wielkopolsce na 16%.

Krąży wiele mitów o alkoholu w ciąży — że lampka wina nie zaszkodzi, że w pierwszym trymestrze to problem, a potem już nie. Czy jest w nich ziarno prawdy?

Iwona Palicka: Oficjalne i aktualne stanowisko lekarzy ginekologów brzmi: zero alkoholu w ciąży. Jak tłumaczył profesor Romuald Dębski, dawka alkoholu bezpieczna dla jednego dziecka, dla innego może okazać się bardzo szkodliwa. Nie istnieje bezpieczna dawka alkoholu w ciąży.

Dlaczego świadomość społeczna jest tak niska?

Iwona Palicka: W naszym społeczeństwie uderzająca jest skala niewiedzy na temat konsekwencji spożywania alkoholu w ciąży. Należy podkreślić, że FAS to nie tylko objawy fizyczne — charakterystyczne zniekształcenia twarzy i zahamowanie wzrostu — ale przede wszystkim zaburzenia poznawcze i społeczne: problemy z ukończeniem szkoły, znalezieniem pracy, większe skłonności do środowisk przestępczych. Świadomości tych ryzyk powinny być zarówno kobiety w ciąży, jak i ich otoczenie.

Źródło: Głos Wielkopolski